Klient najczęściej pyta, co się dzieje między wysłaniem zdjęć a odbiorem gotowej podłogi. Oto cały przebieg, etap po etapie.
Prawdziwa realizacja: ta sama kuchnia i ten sam kadr. Zdjęcia bez obróbki.
Ze zdjęć sprawdzamy gatunek drewna, sposób ułożenia, grubość warstwy użytkowej, fazę i uszkodzenia. W 2 godziny robocze odsyłamy wycenę i wolny termin. Na miejsce jedziemy tylko wtedy, gdy zdjęcia nie wystarczą.
Inaczej szlifuje się klepkę dębową, inaczej mozaikę, a jeszcze inaczej deskę warstwową z cienką warstwą użytkową albo z fazą. Dobieramy maszyny, gradacje i wykończenie do konkretnej podłogi.
Szlif w trzech gradacjach, od grubej do drobnej. Szczeliny wypełniamy masą z pyłu tej samej podłogi, więc fugi mają kolor drewna. Kładziemy pierwszy lakier podkładowy.
Każda maszyna ma odciąg klasy M, w pokoju pracują oczyszczacze Festool. Przed lakierowaniem sprawdzamy powierzchnię, żeby kolejna warstwa nie zamknęła błędu poprzedniej.
Na podkład z pierwszego dnia kładziemy dwie warstwy lakieru nawierzchniowego. Razem trzy warstwy, które decydują, jak podłoga wygląda po latach.
Oglądamy podłogę razem z klientem. W skarpetach chodzi się po 3 godzinach, spać można następnego dnia, meble wracają po 3-4 dniach na filcowych podkładkach.
Nie. Wystarczy przekazać klucze rano i odebrać podłogę po zakończeniu prac.
Masą z żywicy i drobnego pyłu z ostatniego szlifu tej samej podłogi. Dzięki temu kolor fug zgadza się z drewnem.
Proszę przesłać 4-6 zdjęć podłogi i metraż. W ciągu 2 godzin roboczych odpiszemy z widełkami ceny, programem i terminem.